piątek, 12 marca 2010

Obaj trochę się zapuściliśmy ostatnio.

11 komentarzy:

  1. Tak mu wstyd, że nawet wzrok chowa? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. frotka mu się obsunęła po prostu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że frotka, a nie gumka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystko ma swoje przeznaczenie, np. w bezpiecznym seksie trudno skorzystać z frotki;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rajt! Tylko to nazewnictwo jakoś nie bardzo mi się podoba. "Niebezpieczny", ma takie pejoratywne znaczenie..., a przecież i tak bywa przyjemny. Eh! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja się zupełnie na tym nie znam, ale przez seks niebezpieczny rozumiem seks na zimnej podłodze albo z krokodylem

    ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tą podłogą to rzeczywiście niebezpiecznie - jeszcze zapalenia płuc można się nabawić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyrósł, dyable, prawda?

    OdpowiedzUsuń